• BEAUTY
  • Majowe zdobycze

    Prawie przez cały miniony miesiąc mogłyśmy cieszyć się piękną pogodą. Nareszcie wieczorami możemy spędzać czas na tarasie, czy w kawiarnianych ogródkach.  Pewnie wiele z Was musiało też uzupełnić letnią garderobę. Ja sama też już zaopatrzyłam się w kilka drobiazgów.

     

    zestaw

     

    1. Szorty dżinsowe – niby można kupić je w każdym sklepie, ale mi bardzo trudno byłoby znaleźć takie, z których byłabym zadowolona. W końcu mi się to jednak udało – szorty ze zdjęcia kupiłam w Hollister.

    2. Komiksowy top – jestem wielką fanką tego typu topów. Model ze zdjęcia to dokładniej body – w tym sezonie w sklepach jest ich pełno. Top Wonder Women pochodzi z asos.com.

    3. Notes – niby nic, a okazał się bardzo przydatny. Oprócz zapisywania ważnych notatek, planowania (na przykład wpisów na bloga ;)) zapisuję z tyłu nowe angielskie słówka. Wtedy mogę powtórzyć je sobie na przykład jadąc tramwajem.

    4. Okulary – w takim kolorze podobają mi się najbardziej, ale planuję kupić też bardziej tradycyjne, może brązowe?

    5. Lakiery – te kolory są dla mnie wprost idealne na lato.

    6. Krem do rąk – może to wyda Wam się dziwne, ale po krem do rąk sięgałam dosyć rzadko, aż w końcu moje dłonie tego nie wytrzymały. Krem ze zdjęcia poprawił ich stan błyskawicznie.

    7. Woda perfumowana Chloé – ten świeży, lekko mydlany zapach świetnie nadaje się na pierwsze ciepłe dni.

    8. Amerykański Vogue – to jeden z prezentów przywiezionych ze Stanów.

    9. Vinyl Trzeba było zostać dresiarzem – ten album to jedna z moich ulubionych płyt. Dosyć niespodziewanie wpadłam na pomysł, że zamiast słuchać muzyki na youtube, gdzie wybieram jedną piosenkę, a potem przez godzinę słucham losowo wybranych kawałków, lepiej zacząć celebrować słuchanie wyselekcjonowanych, tylko ulubionych artystów. Zamiast kupna tradycyjnej wieży, czy odtwarzacza postawiliśmy na gramofon. Póki co nasza kolekcja składa się aż z 2 albumów, ale na pewno powoli będzie się powiększać.